Beethoven i jego Europa! Podsumowanie 25. Śląskiego Festiwalu im. Ludwiga van Beethovena

Śląski Festiwal im. Ludwiga van Beethovena – od dwudziestu pięciu lat jest wydarzeniem, które z definicji ma upamiętnić pobyt genialnego kompozytora w Głogówku. Ma również przypomnieć, że to właśnie w tym mieście prekursor muzyki romantycznej pracował nad V Symfonią C-moll Op. 67.  Z kolei IV Symfonią B-dur Op. 60 zadedykował głogóweckiemu hrabiemu Franzowi Joachimowi Wenzlowi von Oppersdorffowi.

Znajomość tej historii to jeszcze nic wielkiego, ponieważ mechaniczne używanie pamięci jedynie jako magazynu informacji, nie stanowi od razu  o wartości nikogo ani niczego. Dopiero umiejętność konstruktywnego działania, twórczego myślenia, kojarzenia, łączenia i odczuwania, sprawia, że każdy zbiór wspomnień, to element stale  wzrastającego i rozwijającego nas artyzmu. To dla nas wszystkich forma doskonalenia, bo przecież „każde doskonałe dzieło sztuki jest moralnym postępem ludzkości” – pisał Beethoven w swoim pamiętniku. I taki kierunek myślenia miała wyznaczać jubileuszowa edycja festiwalu, której podtytuł brzmiał „Beethoven i jego Europa”. To była totalna interpretacja humanizmu, bez granic i nienawiści.

W trakcie przygotowań do festiwalu i każdego dnia trwania tego muzycznego święta, okazywało się, że inaczej już nie będzie, że nie ma odwrotu. Zapytacie od czego? Przede wszystkim od tego, aby duch Beethovena wygodnie rozsiadał się na fotelach podczas każdego z sześciu koncertów, przedostawał przez mury muzeum i dumał nad sztuką, gościł na spotkaniach, konferencjach i sympozjach, wciskał się przed mikrofon mediów i stale deptał po piętach muzykom i publiczności, a także materializował się w treściach ponadczasowych i ogólnoludzkich w granych utworach. Jednak przede wszystkim, na każdym kroku – ten sam duch – pokazywał nam, że – cytując Witolda Szalonka – „kultura europejska, w aspekcie najistotniejszym, jest dążeniem do integracji zdobyczy kulturowych wszystkich cywilizacji – również tych poza europejskich”.  Podczas tegorocznego festiwalu, który rozpoczął się 29. sierpnia, a zakończył 9. września 2017, okazało się, że opisany przed chwilą proces jest nieodwracalny. I całe szczęście!

Na początek Europa

W swoje jubileuszowej formule, festiwal beethovenowski miał sięgać daleko poza granice; mentalne, społeczne i narodowe. Poza tym, dążył do tego, by stać się konstrukcją, która czerpie z tradycji, doskonale orientuje się w codzienności, a przy tym ma ogromny potencjał na rozwój. Miała być Europa w soczewce. I tak też się stało. 25. Śląski Festiwal im. Ludwiga van Beethovena rozpoczął się akcentem berlińskim, 29. sierpnia w Muzeum Regionalnym w Głogówku otwarta została wystawa pod tytułem „Polyphonie. Inspiracje muzyczne w twórczości Petera Reinholda 1922-2004”. Prace prezentowane na wystawie, złożyły się na wielobarwną i metaforyczną kompozycję, która pozwala poznawać dźwięk poprzez język malarstwa.

W ten sposób, wernisaż stanowił preludium do dalszych wydarzeń festiwalowych: koncertów, pierwszego w historii zjazdu rodziny Oppersdorffów, konferencji poświęconych mecenatowi rodu oraz uhonorowaniu wszystkich, którzy przyczyniają się do tego, aby Głogówek na mapie Europy prezentował się jak najlepiej.

Oficjalne uroczystości „Oppersdorff – Familientreffen” rozpoczęły się w sobotę, 2. września w głogóweckim ratuszu i trwały cały weekend. W sali rady miejskiej goście przywitani zostali przez burmistrza miasta Andrzeja Kałamarza, a następnie wysłuchali wykładu Aleksandra Devosges Cubera na temat historii rodu i jego mecenatu na Śląsku. Siedemdziesięciu członków rodziny przyjechało na to spotkanie z całego świata: Stanów Zjednoczonych, Francji, Niemiec, Belgii, Szwajcarii, Czech, Wielkiej Brytanii i Polski. O logistyczne powodzenie wydarzenia zadbał hrabia Emmanuel von Oppersdorff, który odwiedzał Głogówek już wielokrotnie.– Rok temu przyjechałem do Głogówka na koncert festiwalowy Juliana Trevelyana, niezwykle zdolnego brytyjskiego pianisty. To właśnie podczas tamtego pobytu narodził się pomysł organizacji rodzinnego spotkania Oppersdorffów. I w tym roku to wszystko stało się realne. Byliśmy nieprawdopodobnie wzruszeni pobytem w Głogówku. Zorganizowaliśmy dla rodziny grę miejską pełną zagadek i zadań, które miały pozwolić nam lepiej poznać miasto i korzenie naszej rodziny. Uczestniczyliśmy w koncertach festiwalowych. Mogliśmy również wziąć udział w niedzielnej mszy świętej, która koncelebrował abp Alfons Nossol, a po niej odwiedziliśmy kaplicę Oppersdorffów, w której znajduje się rodzinne mauzoleum – relacjonował hrabia tuż przed wyjazdem.

NFM Orkiestra Kameralna Leopoldinum pod dyr. Tomasza Tomaszewskiego i Adamem Tomaszewskim przy fortepianie

Wróćmy jednak do muzyki, bo  kiedy w sobotnie popołudnie chodnikami miasta  spacerowali potomkowie Oppersdorffów, w Miejsko – Gminnym Ośrodku Kultury w Głogówku trwały przygotowania do koncertu inauguracyjnego.  Zaproszenie  NFM Orkiestry Kameralnej Leopoldinum pod dyr. Tomasza Tomaszewskiego i Adamem Tomaszewskim przy fortepianie do muzycznego rozpoczęcia festiwalu, sprawiło, że sala widowiskowa wypełniła się szczelnie. Ten festiwal rozpoczęliśmy Koncertem fortepianowym A-dur KV 488 Wolfganga Amadeusa Mozarta. – To był obłędny Mozart! – tymi słowami Johannes von Oppersdorff Solms-Braunfels gratulował orkiestrze występu. Koncert, w którym poza klasykiem wiedeńskim usłyszeliśmy także Serenadę op.2 na smyczki Mieczysława Karłowicza oraz ten sam gatunek w kompozycji Dvořaka, aż tętnił emocjami ze strony publiczności. – Do XVII wieku serenada była muzyką wykonywaną przez kochanka dla swej ukochanej. Jako gatunek instrumentalny rozkwit przeżyła w okresie klasycyzmu, gdy stała się dziełem wieloczęściowym, pisanym na specjalne okazje, wykonywanym często na wolnym powietrzu. Jednak dziś, serenady zabrzmią pod szczelnym dachem – to dosłownie wycinek zapowiedzi sobotniego koncertu. W tym roku prowadzenie trzech koncertów powierzone zostało Oskarowi Koziołkowi – Goetz.

Pamiątkowe zdjęcie rodziny Oppersdorff z muzykami NFM Orkiestry Kameralnej Leopoldinum, fot. Maciek Pagacz

W ciągu dwudziestu pięciu lat głogówecki festiwal mocno ewoluował. Historia tych zmian przedstawiona została w słowie wstępnym dyrektora festiwalu Aleksandra Devosges Cubera, który wspominał między innymi o tym, że inicjowanie koncertów upamiętniających wizytę  Beethovena w Głogówku ma swój początek pod koniec lat ‘70 w sali imienia  kompozytora znajdującej się w zamku. – Wcześniejsze organizowanie koncertów w sali Beethovena były inicjatywą głogóweckiego muzeum, natomiast dokładnie od 1993 roku formalnym założycielem i przez wiele lat prowadzącym Śląski Festiwal im. Ludwiga van Beethovena był – zmarły w tym roku – Zbigniew Pawlicki – podkreślił Devosges Cuber i złożył również podziękowania dla dotychczasowego dyrektora artystycznego festiwalu Jacka Woleńskiego.

Publiczność, która pamięta pierwsze koncerty festiwalu wspominała o trudnościach w organizacji życia muzycznego. – Na początku organizatorzy bardzo się bali, że muzycy będą grali na pustej sali. Jednak z roku na rok publiczność szybko się edukowała, coraz więcej osób chciało uczestniczyć w spuściźnie Beethovena. To wielkie szczęście dla naszych mieszkańców, że festiwal zachował ciągłość przez dwadzieścia pięć lat – wspominała podczas przerwy w koncercie Gabriela Niewiadomska, mieszkanka Głogówka.

Festiwal jest jak żywy organizm; dojrzewa, wymaga uwagi i energii. – Należy zdawać sobie sprawę z tego, że ten festiwal można zaliczyć do najwyższej klasy, to absolutna kategoria „A” w kontekście organizacji, programacji i atmosfery – zaznaczył prof. Adam Wibrowski, który w tym roku – razem profesorem Tomaszem Tomaszewskim – zgodził się zasiąść w radzie programowej festiwalu. Jak zatem kształtował się w tym roku festiwal najwyższej klasy?

Goście Beethovena

Po sobotnim występie NFM Orkiestry Kameralnej Leopoldinum, można już było zaprosić publiczność na niedzielny (3.09.2017) koncert w wykonaniu Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Opolskiej pod batutą Przemysława Neumanna we wnętrzu kościoła parafialnego w Głogówku. W ten dzień, dzięki Uwerturze Egmont Ludwiga van Beethovena, muzycznie wypowiedziane zostało to, co  w 1901 roku w podręczniku do historii muzyki, Jan Drozdowski wyeksponował jako nowatorstwo bezkompromisowej postawy twórczej Beethovena. Napisał wtedy: „Beethoven podążył tam, gdzie duch łamie wszelkie zasady,  po to, aby móc dokładniej wyrazić swą treść. Tym samym jego twórczość, stała się  początkiem nowej ery – ery ‘pogłębienia duchowego’”. Natomiast Feliksowi Mendelssohnowi ten sam pedagog dedykował zdanie jako „przemawiającemu prosto z serca”.  Przypomnijmy, opolska orkiestra zagrała  tego wieczora także Koncert skrzypcowy e-moll Feliksa Mendelssohna  z solistką Anną Maleszą oraz IV Symfonię d-moll Roberta Schumanna. – Dziś zobaczyłem w tym koncercie miłość i wolność – zaznaczył obecny na koncercie apb Alfons Nossol.

Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Opolskiej pod batutą Przemysława Neumanna we wnętrzu kościoła parafialnego w Głogówku, fot. Maciek Pagacz

Po dniu odpoczynku, kolejni goście Beethovena zjawili się w wtorek (5.09.2017) w sali ratusza. Trio 134 K. ze Słowenii w składzie: Miha Haas – fortepian, Matej Haas – skrzypce i Sebastian Bertoncelj – wiolonczela, znakomicie odnaleźli się w repertuarze patrona festiwalu, a także Brahmsa. – Jednym z zaproponowanych utworów jest Trio fortepianowe D-dur op.70 nr 5 „Duch” Beethovena. Mam takie przypuszczenia, że te duchy widoczne na partyturze tego utworu przywędrowały za kompozytorem z Głogówka, bo przecież ten odwiedził to miasto dwa lata wcześniej – opowiadał z znanym sobie muzycznym dowcipem prof. Adam Wibrowski. Na czas przerwy w koncercie przygotowana została niespodzianka. Publiczność, po wyjściu na rynek wypuściła w gwieździste niebo dwadzieścia pięć symbolicznych balonów, a po powrocie do holu ratusza wniesiono tort ze świeczkami. Wszystkie zdmuchnął Andrzej Kałamarz. – Moim życzeniem, jako honorowego patrona tego wydarzenia, z okazji dwudziestych piątych urodzin festiwalu beethovenowskiego jest dalsze kontynuowanie tradycji koncertowania w naszym mieście – podkreślił burmistrz.

Trio 134 K. ze Słowenii, fot. Maciek Pagacz

Oczywiste jest, że koncert, w którego repertuarze znajduje się utwór Jesus bleibt meine freude Johanna Sebastiana Bacha i Introdukcja do 7 ostatnich słów Chrystusa na krzyżu Josefa Haydna, nie może odbyć się w innej przestrzeni niż barokowe wnętrze kościoła parafialnego pw. św. Bartłomieja w Głogówku. Te dwa utwory wraz Serenadą na trio smyczkowe D-Dur Beethovena oraz Trio G-Dur Mozarta usłyszeliśmy w wykonaniu NFM Tria Smyczkowego Leopoldinum: Christian Danowicz – skrzypce, Michał Micker – altówka, Marcin Misiak – wiolonczela oraz gościnnie Aleksandra Bugaj na skrzypcach. Koncertowi towarzyszyła uroczystość rozdania statuetek św. Bartłomieja przez członków Fundacji Glogovia oraz mini recital organowy Julianny Petzuch.

Recital organowy Julianny Petzuch

W tym roku fundacja przyznała wyróżnienie Marszałkowi Województwa Opolskiego Andrzejowi Bule oraz pani prezes Banku Spółdzielczego w Głogówku Sybilli Strzale. – Uważam, że dziedzictwo, którym dysponujecie, również w postaci Śląskiego Festiwalu im. Ludwiga van Beethovena staje się marką europejską, dlatego chciałabym wpierać jego kolejne edycje – zaznaczył marszałek, który objął honorowy patronat nad festiwalem

NFM Tria Smyczkowego Leopoldinum: Christian Danowicz – skrzypce, Michał Micker – altówka, Marcin Misiak – wiolonczela oraz gościnnie Aleksandra Bugaj na skrzypcach, fot. Maciek Pagacz

W tym roku, w programie festiwalu znalazł się jeden recital fortepianowy. Sonatę op. 5 Brahmsa, Fantazję op. 77 i Wariacje op.35 Beethovena, a także Legendę op. 16 nr 1 i Poloneza op. 9 nr 6 Paderewskiego wykonał Jakub Kuszlik – zdobywca drugiej nagrody podczas X Międzynarodowego Konkursu im. I. J. Paderewskiego w Bydgoszczy. Publiczność okrzyknęła pianistę słowem „fenomen” i brawami skłoniła do powrotu na scenę i bisów.

Recital fortepianowy Jakuba Kuszlika, fot. Maciek Pagacz

Podczas wielkiego finału w kościele parafialnym gościem Beethovena była Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus. Klasa sama w sobie, której przewodziła Anna Duczmal – Mróz, nazwana przez prasę „sensacyjną dyrygentką”.

Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus pod dyr. Anny Duczmal – Mróz

Stop, stop. Śląski Festiwal im. Ludwiga van Beethovena się nie skończył. Będzie odbywał się tak długo, jak tylko my sami będziemy tego chcieli; publiczność i organizatorzy. Z tego miejsca dziękujemy za wsparcie finansowe :

– Urzędowi Gminy Głogówek, Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Opolskiego oraz Fundacji Górażdże Aktywni w Regionie.

Za współpracę dziękujemy partnerom:

– Parafii św. Bartłomieja Apostoła w Głogówku i księdzu proboszczowi Ryszardowi Kinderowi, Miejsko – Gminnemu Ośrodkowi Kultury w Głogówku i dyrektorowi Rafałowi Miczce.

Dziękujemy także patronom medialnym za wszystkie relacje, materiały i nagrania.

Kinga Markowska


Ostatnie artykuły:

Popularne artykuły:

Śląski Festiwal im. Ludwiga van Beethovena